15 sierpnia mijają dwa lata od momentu, kiedy placówki, w których przebywają dzieci, zobowiązane były do stworzenia standardów ich ochrony – to ostateczny termin ich ewaluacji. Co to znaczy?
Ustawa o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich (która potocznie nazywana jest „ustawą Kamilka”) zobowiązała wszystkie organizacje, instytucje i placówki pracujące z dziećmi, w tym takie organizujące działalność edukacyjną, oświatową, opiekuńczą, wychowawczą, resocjalizacyjną, religijną, artystyczną, medyczną, rekreacyjną, sportową lub związaną z rozwijaniem zainteresowań przez małoletnich, do wprowadzenia standardów ochrony małoletnich.
– Wprowadzenie Standardów było po prostu spełnieniem obowiązku – czasem trudnego. Z medialnych doniesień wiemy o obawach niektórych pracowników, że „nie będzie można już przytulić dziecka”, czy że standardy sprawią, że „dorosłemu już nic nie będzie wolno”. Wiemy, że nie jest to prawdą, a zapisy ustawy nie zmuszają do choćby zaprzestania kontaktu fizycznego. Pomagają za to ustalić, m.in. przez zasady bezpiecznych relacji, jakie jego formy i w jakich sytuacjach są w danej placówce w porządku, a na co należy uważać, zarówno dla bezpieczeństwa pracownika, jak i dzieci – mówi Urszula Kubicka-Kraszyńska, kierowniczka programu Standardy Ochrony Dzieci w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Ewaluacja standardów – czas się kończy!
Wprowadzenie Standardów Ochrony Małoletnich to jednak nie wszystko. Ustawa zobowiązuje podmioty, które posiadają już Standardy, do ich przeglądu i aktualizacji – co najmniej co dwa lata. Co oznacza, że te organizacje, które wprowadziły zapisy ustawy w ostatnim możliwym terminie mają czas na ich weryfikację do 15 sierpnia. Co oznacza ewaluacja? To sprawdzenie, czy przyjęte przez podmiot zapisy w standardach ochrony małoletnich sprawdzają się w praktyce i czy dobrze pasują do profilu podmiotu. Ważne jest też to, czy pracownicy znają standardy i stosują je na co dzień.
– Standardy nie powinny być dokumentem, który powstał, bo musiał, po czym spoczął w segregatorze na półce. Powinien przede wszystkim być stosowany w codziennej pracy z dziećmi i zwiększać poziom ich bezpieczeństwa – wyjaśnia Urszula Kubicka-Kraszyńska.
Fundacja przygotowała m.in. darmowe narzędzie ewaluacyjne, które pomoże sprawdzić, czy standardy w organizacji są zgodne z prawem i funkcjonalne. Zweryfikowaniu funkcjonalności – czyli sprawdzeniu, czy standardy działają w praktyce – służą dodatkowe pytania w narzędziu badające poziom wdrożenia dokumentu w danym podmiocie.
Według ekspertów z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę można śmiało powiedzieć, że dobry dokument standardów ochrony małoletnich to taki, który spełnia trzy warunki:
- Został napisany przez pracowników danego podmiotu, a nie zamówiony zewnętrznie lub skopiowany z Internetu
- Jest dostosowany do specyfiki podmiotu i potrzeb dzieci korzystających z usług tego podmiotu
- Korzysta się z niego w codziennym życiu: jest napisany zrozumiałym językiem, również dla dzieci, jest dostępny i stosowany w praktyce
– Są podmioty, w których standardy działają i pomagają pracownikom w podejmowaniu konkretnych działań na rzecz ochrony dzieci. Na przykład porządkują sposób podejmowania, prowadzenia i dokumentowania interwencji, poprawiają kulturę ochrony ich praw. Są też takie podmioty, które potraktowały je jako kolejną “biurokrację”, której wprowadzenie należy „odhaczyć”, ale niekoniecznie stosować. Z naszego doświadczenia wynika, że dobrze przemyślane i dostosowane do specyfiki danego podmiotu standardy są naprawdę przydatnym narzędziem, które potrafi realnie zwiększyć ochronę dzieci i wesprzeć pracowników. Wiemy także, że z zapisów w standardach nierzadko korzystają też rodzice i opiekunowie dzieci – stwierdza Kubicka-Kraszyńska.